1 października 2025 roku może zostać zapamiętany jako dzień, w którym sztuczna inteligencja weszła w nową erę. Dokładnie o 17:00 czasu polskiego w Palo Alto, w sercu Doliny Krzemowej, zespół PathWay, kierowany przez młodego polskiego profesora Adriana Kossowskiego, ogłosił światu stworzenie pierwszej „posttransformatorowej AI”. To przełomowe osiągnięcie rozwiązuje problem, z którym od lat mierzy się każde liczące się laboratorium badawcze na świecie – problem generalizacji. Geniusz, który dorósł szybciej niż świat nauki Historia Kossowskiego brzmi jak opowieść o naukowym cudzie. Szkołę podstawową rozpoczął w wieku siedmiu lat – od razu od czwartej klasy. W wieku trzynastu lat studiował już na uniwersytecie, a w wieku 21 lat obronił doktorat jako jeden z najmłodszych w historii. Dwa lata później został profesorem – w wieku zaledwie 23 lat. Dziś jest jednocześnie matematykiem, fizykiem i informatykiem, a jego nazwisko coraz częściej pojawia się w globalnych dyskusjach o przyszłości technologii. Wraz z Zuzanną Stamirowską stworzył startup PathWay, wyceniany na dziesiątki milionów dolarów. I właśnie tam powstało rozwiązanie, które może zmienić reguły gry w całej branży. Od czarnej skrzynki do sztucznego mózgu Modele oparte na transformatorach – fundament współczesnej AI – są potężne, ale mają zasadniczą wadę. Potrafią perfekcyjnie dopasowywać się do wzorców z danych, na których były trenowane, ale gdy pojawia się nowy kontekst, ich możliwości dramatycznie maleją. To tak, jakby ktoś świetnie nauczył się powtarzać zdania z książki, ale miał problem z napisaniem własnej historii. Kossowski i jego zespół twierdzą, że tę barierę przełamali. Stworzony przez nich system, nazwany BDH, imituje biologiczną sieć neuronową bez skalowania. Podczas treningu spontanicznie tworzy struktury przypominające korę nową mózgu ssaków – część odpowiedzialną za funkcje poznawcze, pamięć i podejmowanie decyzji. To właśnie ta warstwa sprawia, że my, ludzie, potrafimy uczyć się z doświadczenia i przewidywać przyszłość. „Do pokoju wbiegł mój synek i zawołał: mamo, to ma mózg!” – wspomina współzałożycielka PathWay, Zuzanna Stamirowska. „Na ekranie widzieliśmy strukturę, której nie zaprojektowaliśmy. Powstała sama. To była pierwsza prawdziwa emergencja – i wtedy wiedzieliśmy, że stworzyliśmy coś wyjątkowego”. Dlaczego to takie ważne? Problem generalizacji to Święty Graal badań nad AI. To zdolność nie tylko do zapamiętywania wzorców, ale do twórczego wnioskowania na podstawie doświadczeń, przewidywania nowych sytuacji i formułowania decyzji w nieznanych kontekstach. Innymi słowy – to fundament ludzkiej inteligencji. Dotąd modele były dla nas czarną skrzynką. Nawet najlepsze transformery działały w sposób, którego nie do końca rozumieliśmy. Adrian Kossowski poszedł krok dalej – zdołał zidentyfikować synapsy modelu odpowiedzialne za konkretne koncepty. Po raz pierwszy w historii możemy mówić o systemie, którego życie nie tylko obserwujemy, ale także rozumiemy i możemy kontrolować. Polacy w awangardzie technologii Dolina Krzemowa przyzwyczaiła nas, że rewolucje technologiczne rodzą się w laboratoriach gigantów BigTechu, przy budżetach liczonych w miliardach dolarów. Tymczasem największy przełom w architekturze AI ostatnich lat stworzył zespół młodych Polaków – kierowany nie przez korporację, lecz przez pasję, wiedzę i intelektualny geniusz. To dowód, że przyszłość sztucznej inteligencji nie musi być zmonopolizowana przez kilku globalnych graczy. Nowe idee mogą pojawić się tam, gdzie łączą się odwaga w myśleniu i niezależność od schematów. Rok 2025 – moment zwrotny Nie wiemy jeszcze, jak szybko nowa architektura BDH znajdzie praktyczne zastosowania. Ale jedno jest pewne: era posttransformatorowa właśnie się zaczęła. To, co wydawało się ograniczeniem – brak generalizacji – może wkrótce przejść do historii.
AIIT
Nowy paradygmat AI. Polacy otwierają kolejny rozdział w historii sztucznej inteligencji